Wrz, 7, 2010

Sonda

Która wersja naszego serwisu bardziej Tobie się podoba?
 

Wesprzyj nasz serwis!!!

Ostatnie komentarze

Bezrobocie - fałszyw...
Jestem za liberalizmem umiarkowanym i roztropnym. ...
Sprawa KRUS
szkoda słów Panie Goliszewski http://biznes.inte...
Nagroda im. Krzyszto...
Laureatom serdecznie gratuluję!!!

Statystyka

Members: 2
News: 51
Web Links: 2
Visitors: 257004

Nagłówki RSS

Program prywatyzacji z sierpnia 1991 r. PDF Print E-mail

PROGRAM PRYWATYZACJI

1.       CELE:

Celem przedsięwzięcia jest możliwie szybkie przeniesienie prawa własności z Państwa na osoby prywatne.

2.       ZAŁOŻENIA:

a)      Majątek państwowy jest własnością obywateli – nie rządu;

b)      Majątek ten obciążony jest zobowiązaniami: emerytury i dług zagraniczny;

c)       Dochody budżetu pochodzą z podatków;

d)      Im mniejsze przedsiębiorstwo, tym bardziej jest efektywne;

e)      Im przedsiębiorstwo ma mniej właścicieli, tym jest efektywniejsze.

3.       UWARUNKOWANIA (wg stanu na rok 1991):

a)      Struktura gospodarki jest całkowicie różna od pożądanej. Środki produkcji koncentrują się w przedsiębiorstwach dużych i średnich. Firmy małe, choć jest ich względnie dużo, są beznadziejnie słabe kapitałowo (łóżko polowe i samochód osobowy – ot i cały biznes.).;

b)      Obywatele Rzeczypospolitej mają ograniczone zasoby pieniądza. Wynoszą one wg. Danych GUS na dzień 30 czerwca 1991:

o   gotówka  49,0 bln zł;

o   oszczędności w bankach 67,6 bln zł;

o   na rachunkach walutowych 57,2 bln zł;

o   oraz nie uwzględnione w statystyce waluty nie ulokowane w bankach, które oszacujmy na 60,0 bln zł.

4.       PRZEDMIOT PRYWATYZACJI:

        Przedmiotem prywatyzacji jest cały majątek państwowy, komunalny i quasi spółdzielczy. Tak więc prywatyzacji podlegałyby, poza przedsiębiorstwami , także mieszkania działki i inne nieruchomości (np. gmachy urzędów).

5.       PODMIOT PRYWATYZACJI:

W prywatyzacji brać może udział każdy, bez jakichkolwiek ograniczeń.

6.       ZASADY PRYWATYZACJI:

        Sprzedaż wyłącznie za gotówkę – jednak pieniądze uzyskiwane ze sprzedaży nie zasilają budżetu, lecz trafiają do Funduszu Emerytalnego i Spłaty zadłużenia oraz w równiej części do każdego obywatela ( jest to konsekwencja założeń 1a., 2b., i 3c.)

        Załogi prywatyzowanych przedsiębiorstw, lokatorzy mieszkań, użytkownicy lokali użytkowych otrzymywać będą 50% bonifikatę.  

        Byli właściciele bronią udziału w przetargach na ogólnych zasadach, a po dostarczeniu sądowego tytułu własności, zapłacone pieniądze zostaną im zwrócone wraz z odsetkami.

7.       SPOSÓB PRYWATYZACJI:

        Sprzedaż majątku odbywa się na publicznych przetargach, organizowanych przez organy administracji państwowej lub na ich zlecenie przez funkcjonujące już giełdy.

7.1.    MAŁA PRYWATYZACJA

                W ramach małej prywatyzacji sprzedawany będzie majątek mogący stanowić podstawę małych firm rodzinnych lub tworzonych przez nieliczne grupy wspólników. Jeśli chodzi o sprzedaż przedsiębiorstw ograniczeniem (nie należy przestrzegać tego dogmatycznie) niech będzie ilość zatrudnionych – powiedzmy 100 osób. Tej wielkości firmy, zarządzane przez 1 do 3-5 właścicieli, często członków rodziny, są elastyczne, wrażliwe na sygnały rynkowe. To one będą lokomotywą gospodarki.

                Majątek sprzedawany w ramach małej prywatyzacji będą stanowić:

a)      Sklepy;

b)      Mieszkania;

c)       Działki;

d)      środki uzyskane z likwidacji przedsiębiorstw, nawet tych wielkich – dotyczy to w szczególności transportu i budownictwa. *);

e)      otoczenia średnich i dużych przedsiębiorstw, stanowiące ich balast (mieszkania, domy wczasowe, przedszkola);

f)       małe przedsiębiorstwa;

g)      wyodrębnione części przedsiębiorstw wielozakładowych;

h)      zbędne środki przedsiębiorstw średnich i dużych.

                Mała prywatyzacja może zacząć się natychmiast – jej animatorami winny być urzędy administracji państwowej najniższych szczebli, które opierałyby się o postanowienia nowej Ustawy prywatyzacyjnej i prosty regulamin organizacji przetargu. Za podział i likwidację większych przedsiębiorstw, a także za wystawienie na przetarg zbędnego majątku powinni odpowiadać funkcjonariusze organów założycielskich, wyposażeni w specjalne kompetencje.

                Mała prywatyzacja powinna zakończyć się w ciągu 2 lat.

7.2.    PRYWATYZACJA PRZEDSIĘBIORSTW ŚREDNICH

                Jej przedmiotem będą firmy zatrudniające od 101 do 2000 pracowników lub osiągające obroty w granicach 1.000.000-20.000.000 dolarów rocznie. Przedsiębiorstwa te należy zamienić w spółki akcyjne w proporcji 1 akcja na 1 pracownika lub na 1000 dolarów obrotu. Akcje nominowane są na 1000 zł. Publiczna aukcja tych przedsiębiorstw będzie organizowana przez giełdy regionalne na zasadzie konkursu ofert zakupu (decyduje wyłącznie cena!). Informacja o wystawieniu akcji na sprzedaż musi zawierać koniecznie wielkość zobowiązań przedsiębiorstwa przypadających na jedną akcję.

Za przeprowadzenie sprzedaży odpowiedzialni są urzędnicy organów założycielskich.

Prywatyzacja średnich przedsiębiorstw nie powinna trwać dłużej niż 3 lata.

7.3.    PRYWATYZACJA DUŻYCH PRZEDSIĘBIORSTW

                Jej przedmiotem będą wielkie, niepodzielne już firmy, takie jak huty, kopalnie czy fabryki samochodów. Po ich zamianie w spółki akcyjne następować będzie sprzedaż akcji na giełdzie warszawskiej.

Odpowiedzialność za prywatyzację tych przedsiębiorstw spoczywa na urzędnikach organów założycielskich.

Czas trwania tej operacji – 4 lata.

8.       SPRZEDAŻ:

        Jak już mówiliśmy, sprzedaż będzie się odbywać za gotówkę, na publicznych przetargach. Tu dochodzimy do momentu, w którym pojawia się bariera ograniczonej ilości pieniądza w obiegu. Zaistniałaby ona w każdej gospodarce, bowiem przedmiotem sprzedaży jest dorobek dziesięcioleci, sama zaś sprzedaż ma się zamknąć w ciągu miesięcy. Skala tego przedsięwzięcia nie ma precedensu i dlatego nie można jej porównać z jakimkolwiek doświadczeniem de nacjonalizacyjnym na Zachodzie. Toteż i rozwiązanie, które tu proponuję musi mieć charakter precedensowy. Uważam za konieczne, by środki uzyskane przez państwo z tytułu sprzedaży majątku wracały systematycznie do obiegu poprzez kieszenie obywateli, którzy nominalnie są jego właścicielami. W ten sposób rozwiązujemy 3 problemy związane z masową prywatyzacją:

a)      Zostaje ograniczony efekt deflacyjny związany z pojawieniem się na rynku znacznej ilości nowych dóbr;

b)      Zwiększona zostaje siła nabywcza ludności względem nabywców zagranicznych i tzw. Nomenklatury;

c)       Uzyskujemy społeczną zgodę na całe przedsięwzięcie.

Pieniądze pochodzące z zagranicy powinny zasilać Fundusze Emerytalne i Zadłużenia – także pewien procent akcji średnich i dużych przedsiębiorstw (powiedzmy 20%) winien zostać przekazany tym Funduszom.

8.1.    SKUTKI DLA STRUKTURY WŁASNOŚCI:

Mienie państwowe wystawione na sprzedaż warte będzie dokładnie tyle ile będą skłonni zapłacić zań nabywcy. Ile to będzie pieniędzy zależeć  będzie od tego, kto decyduje się wziąć udział w tym przedsięwzięciu i jakie środki poświeci na ten cel. Panuje dość powszechna obawa, że z racji skromnych zasobów finansowych zwykłych tubylców, majątek zostanie przejęty przez b. nomenklaturę tudzież kapitał zagraniczny. Rozważmy tę sprawę próbując przewidzieć przebieg wydarzeń.  Zacznijmy od małej prywatyzacji. Dobra, które trafią na rynek w jej ramach, czyli mieszkania, sklepy, drobne zakłady usługowe, majątek likwidowanych przedsiębiorstw – nie staną się przedmiotem zainteresowania skoncentrowanego kapitału. Wyjątek będą stanowić nieruchomości położone w centrach wielkich miast – pozostała część, ze względu na ogromne rozproszenie, nie mogłaby być zarządzana przez nieliczną grupę cudzoziemców czy działaczy politycznych.

Przedsiębiorstwa średnie, czyli wg naszej klasyfikacji te, które zatrudniają 101-2000 pracowników, znajduj nabywców wśród właścicieli silniejszych przedsiębiorstw prywatnych ( w tym także b. członków politycznego establishmentu) – szacuje się ich liczbę na ok. 100 000 osób – oraz raczej niewielki kapitał zagraniczny. Skutkiem będzie bardzo korzystna względna koncentracja własności w sferze średniego przemysłu, handlu, bankowości itd.

Duże przedsiębiorstwa będzie sprzedać najtrudniej. Nie Można liczyć na krajowców, ponieważ nie ma w kraju kapitału, będącego w stanie nie tyle kupić, co prowadzić działalność przemysłowych molochów. Nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z ich przejęciem przez cudzoziemców. Środki uzyskane ze sprzedaży należy przekazać Funduszom Emerytalnym i Spłaty Zadłużenia.

8.2.    SKUTKI MONETARNE

Zakładając, że pieniądz krajowy będzie odsługiwał transakcje w obrębie prywatyzacji małej i średniej spróbujmy przewidzieć możliwy przebieg wydarzeń. Niechaj proces prywatyzacji trwa 10 kwartałów.  Początek operacji będzie, jak sądzę, finansowany głównie z oszczędności prywatnych. W związku z tym codzienny popyt konsumpcyjny obniży się nieznacznie – wystąpi niewielka deflacja. Szacuję, że ludzie byliby skłonni w tym pierwszym okresie przeznaczyć na wykupienie mieszkań, sklepów, nieruchomości, małych i średnich przedsiębiorstw ok. 15% odłożonych zasobów, tzn. 27 bln zł. Pieniądze te wrócą do ludzi bezpośrednio po upływie kwartału. Na osobę przypadnie więc ok. 1 mln zł – na rodzinę średnio 3 mln zł. W tym momencie należy się spodziewać impulsu inflacyjnego., bowiem pieniądze trafią także do tych którzy inwestować nie zmierzają. Zważmy jednak, że mała prywatyzacja będzie miała zasięg powszechny – sprzedajemy 2 mln mieszkań kwaterunkowych a na wsi, gdzie przecież każde gospodarstwo jest przedsiębiorstwem, mieszka prawie 15 mln ludzi. Inflacja spowoduje wzrost cen głównie artykułów spożywczych, co usatysfakcjonuje w pewnym stopniu lobby rolnicze. Ten cykl powtórzy się 10 razy, przy czym spodziewa się, że po pierwszym okresie ostrożności ludzie uruchomią swoje oszczędności w większym stopniu.

9.       KRYTYKA ROZWIĄZAŃ ALTERNATYWNYCH

Prywatyzacja może być oczywiście przeprowadzona na inne sposoby. Najczystszym przykładem jest zwykła prywatyzacja za gotówkę.   Pieniądze ze sprzedaży zasilać będą budżet, co pozwoli na redukcję podatków. Środki pochodzące z prywatyzacji wrócą do obiegu za pośrednictwem budżetu i przedsiębiorstw państwowych ( to one płacą gros podatków). Zanim trafią do ludzi zostaną przecież w dużej części zmarnotrawione. W stosunku do mojej propozycji traci się na pośrednictwie, ale przede wszystkim utracony zostaje efekt polityczny, wynikający z faktu wypłacenia obywatelom dochodu z prywatyzacji.

Kolejny program prywatyzacyjny – prywatyzacja na kredyt- został przedstawiony przez Walerego Amiela i prof. Zawiślkaka. Polega on na udzielaniu przez państwo kredytu w wysokości 90% wylicytowanej w trakcie przetargu kwoty. Słabością tej koncepcji jest to, że nie spełnia ona zasadniczego celu prywatyzacji, tzn. definitywnego odsunięcia Państwa od własności w gospodarce. Można się przecież liczyć z tym, że nabywca po zapłaceniu 10% wartości natychmiast wyprzedaje nieruchomości za 30% i ogłasza upadłość. Byłyby to przypadki rzadkie, ale wykluczyć ich nie można. Kredytawca, czyli państwowy urzędnik, będzie więc musiał, w miejszym lub większym stopniu, kontrolować wszystkie, już prywatne zakłady dopóty, dopóki nie spłacą długu.

Istotną wadą tego programu jest także konieczność odprowadzenia znacznej części dochodu na rzecz Skarbu – jako spłaty kredytu i odsetek.

Trzecim mankamentem jest konieczność przejmowania na własność i pod zarząd państwowy tych firm, które kredytu spłacić nie są w stanie. Wracamy do punktu wyjścia. Po co więc jeść żabę?

Prywatyzacja bonowa , czyli dawny program Szomburga – Lewandowskiego, jest najbliższa wypełnianiu celu przy respektowaniu założeń i uwarunkowań przedstawionych we wstępie do niniejszego opracowania. Ma tylko jeden, lecz bardzo istotny defekt. Jest nim problem emisji bonów, ich nominowania, a później waloryzacji, wielkości emisji w stosunku do pieniądza „zwykłego”. To był prawdopodobnie dowód, dla którego autorzy – po latach pracy – uznali program za niemożliwy do zrealizowania.

Na koniec program prywatyzacji Ministerstwa Przekształceń Własnościowych. Tutaj mamy do czynienia z kilkoma nurtami:

a)      Prywatyzacja na wzór brytyjski, polegająca na dokładnej wycenie przedsiębiorstw i sprzedaży akcji w ramach szerokiej subskrypcji, głownie drobnym inwestorom. Ten sposób, niesłychanie kosztowny i powolny, nie dość, że nie jest w stanie zmienić szybko stosunków własnościowych, to także nie przynosi spodziewanych zmian w zarządzaniu i kondycji tak sprywatyzowanych firm.  

b)      Program powszechnej prywatyzacji  jest zaprzeczeniem przyjętych przeze mnie założeń. To oczywiście fałszywa droga, bowiem więcej jest niż pewne, że (po)twór gospodarczy mający 27 mln właścicieli nie może odnieść sukcesu.

c)       Ekspres prywatyzacyjny – prywatyzacja małych i średnich przedsiębiorstw, która polega na kredytowaniu 60% wartości przedsiębiorstwa, ale uwaga!, wedle uznania urzędników MPW. To rozwiązanie fatalne, dające pole do wielkich nadużyć, których opinia publiczna, prawdę mówiąc, ma już po dziurki w nosie. Ten sposób zachowuje w mniejszej skali, wszystkie wady programu Amiela-Zawiślaka.

10.   ZAKOŃCZENIE

Prywatyzacja (i system podatkowy) jest kluczem do poprawy stanu gospodarki. Łudzą się ci, którzy sądzą, że wystarczy państwowe przedsiębiorstwa wyposażyć w nowoczesny management, ulokować w bankach zachodnich specjalistów, by szybko uzyskać zmianę na lepsze. Bez głębokich i szybkich zmian w strukturze własności niczego nie da się osiągnąć! Jestem za to przekonany, że w drobnym przemyśle możemy być świadkami takiego samego cudu, jakiego doświadczamy od półtora roku w handlu. Potrzeba jest do tego jednakże determinacja i odwaga polityczna na miarę Ludwiga Erhardta.

*) W informacji GUS o sytuacji społeczno-gospodarczej w I-szym półroczu 1991 czytamy, że 43% produkcji budowalano-montażowej zostało wytworzone w ramach sektora prywatnego. Tymczasem środki trwałe pozostające jego własnością stanowią wg. Mojego szacunku, najwyżej 5% całości. Oto miara efektywności sektorów prywatnego i publicznego.

Sierpień 1991

Krzysztof Dzierżawski

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz

busy